<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>Treści refleksyjne dla trzeźwiejących alkoholików</title>
	<atom:link href="http://tentydzien.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://tentydzien.wordpress.com</link>
	<description>Blog jest ściśle powiązany z moją stroną www.</description>
	<lastBuildDate>Mon, 30 Jan 2012 11:01:29 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
<cloud domain='tentydzien.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://s2.wp.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>Treści refleksyjne dla trzeźwiejących alkoholików</title>
		<link>http://tentydzien.wordpress.com</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="http://tentydzien.wordpress.com/osd.xml" title="Treści refleksyjne dla trzeźwiejących alkoholików" />
	<atom:link rel='hub' href='http://tentydzien.wordpress.com/?pushpress=hub'/>
		<item>
		<title>Trzeźwość, czyli dobre życie</title>
		<link>http://tentydzien.wordpress.com/2012/01/30/trzezwosc-czyli-dobre-zycie/</link>
		<comments>http://tentydzien.wordpress.com/2012/01/30/trzezwosc-czyli-dobre-zycie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 30 Jan 2012 11:01:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tenjaras</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://tentydzien.wordpress.com/?p=439</guid>
		<description><![CDATA[Wielu alkoholików podczas powrotu do zdrowych zachowań używa fragmentu modlitwy o pogodę ducha i posługuje się samym określeniem pogoda ducha. W duchu tego fragmentu pogoda ducha to taki stan, w którym akceptujemy, że nie na wszystko mamy wpływ w naszym życiu. Jesteśmy w nim zależni od wielu czynników i okoliczności. Czasami dajemy się w coś [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=tentydzien.wordpress.com&amp;blog=10724509&amp;post=439&amp;subd=tentydzien&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wielu alkoholików podczas powrotu do zdrowych zachowań używa fragmentu modlitwy o pogodę ducha i posługuje się samym określeniem pogoda ducha.</p>
<p>W duchu tego fragmentu pogoda ducha to taki stan, w którym akceptujemy, że nie na wszystko mamy wpływ w naszym życiu. Jesteśmy w nim zależni od wielu czynników i okoliczności. Czasami dajemy się w coś uwikłać i nie jest łatwo się wycofać, ale z czasem korzystamy z tej możliwości, zgodnie z dalszą częścią fragmentu modlitwy mówiącą o odwadze do robienia tego, co do nas należy. Istotnym elementem dobrego życia, na trzeźwo i w pogodzie ducha musi stać się mądrość rozróżniania tego co od nas nie zależy, od tego co od nas zależy. Pozwala ona tutaj dokonywać właściwych wyborów. A to właśnie dokonywane przez nas wybory, pomimo czynników zewnętrznych, stanowi o tym, czy nasze własne życie jest dobre, takie jakie oczekujemy.</p>
<p>W zasadzie, pomimo czynników zewnętrznych, nasze życie jest dokładnie takie jakie oczekujemy, żeby było. Nie zawsze jednak rozumiemy ten klucz, a częściej nie chcemy zrozumieć. Łatwiej się żyje, gdy jest jakiś dyżurny winny lub sprzyjające okoliczności, na których można się oprzeć w użalaniu nad sobą.</p>
<p>12 Kroków, czyli program zdrowienia z alkoholizmu kończy się obietnicą określonego stanu samoświadomości: &#8222;<em>W istocie to my sami stworzyliśmy nasze problemy. Flaszka była i jest, tylko ich symbolem. Poza tym przestaliśmy wreszcie zwalczać kogokolwiek i cokolwiek. Musimy w ten sposób konsekwentnie postępować!</em>&#8221; (AA str.90). Dzięki temu będziemy mogli pomóc w zrozumieniu choroby alkoholowej i przyczynimy się do poważnego traktowania alkoholików.  Staniemy się również dobrym przykładem dla tych osób, które będą chciały spróbować wytrzeźwieć i zacząć nowe życie. Ale jeśli pozostaniemy przykładem niedojrzałych i niezaradnych życiowo, dorosłych dzieciaków, pełnych pretensji i oskarżeń, spowodujemy, że nasze opowiadania o trzeźwości i dobrym życiu zostaną wyśmiane i odrzucone. Nie będzie miało najmniejszego znaczenia to, że wszyscy ludzie mają jakieś swoje problemy z przystosowaniem. Będąc pijanymi rzucamy się w oczy. Pozostając nietrzeźwymi, mimo, że zachowujemy abstynencję od alkoholu, rzucamy się w oczy dokładnie tak samo. To właśnie dlatego słyszymy to zdanie: &#8222;to już lepiej się napij&#8221;.</p>
<p>Tak więc celem pracy nad sobą, dla alkoholika, według programu 12 Kroków, jest powrót do społeczeństwa na jego warunkach w zachowaniu osobistej autonomii. Czyli powrót do normalności, do stania się jednym z wielu. Oczywiście należy pamiętać, że normalne społeczeństwo to zbiór indywidualności, tak więc samemu również trzeba zadbać o własną indywidualność. Trzeba ją poznać, zarazem odkryć jak i kształtować. To trudne, ale wykonalne. Nowa osobowość, w zgodzie z 12 Krokami, przychodzi po zadośćuczynieniu (w 9 Kroku) wobec tych, którym można było. Z czasem mogą następować kolejne sytuacje temu sprzyjające, ale generalnie chodzi o konkretne procesy w zachowaniu kolejności zgodnie z tym programem. Kolejne sugestie (Kroki 10 i 11), to właśnie to zachowanie normalności, bycie sobą w społeczności ludzi. Ostatni Krok sugeruje to jak zachować ten nowy stan ducha, jaki staje się naszym udziałem. Obrazuje codzienność.</p>
<p>Tak więc, ci alkoholicy, którzy nie wytrzeźwieli, nawet mimo zachowywania abstynencji przed całe lata, nie próbowali pracy nad zmianą siebie lub w jakimś momencie zaprzestali jej kontynuacji. Wyróżniają się właśnie wieczną pretensją, oskarżeniami i żalem. Nadal determinują się w życiu strachem i brakiem zaufania. Nie dowierzają, że innym udaje się pokonać to co sami uznają za niepokonalne lub stają się wobec nich agresywni. Łatwo ich wyróżnić w grupie. W zasadzie sami się wyróżniają, ponieważ potrzebują skupienia uwagi na sobie, łatwo więc ich zauważyć. Ale na szczęście można spotkać i tych wyciszonych, którzy walki mają już za sobą. Prowadzą swoje, dobre życie, bo prawdziwie trzeźwe.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/tentydzien.wordpress.com/439/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/tentydzien.wordpress.com/439/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/tentydzien.wordpress.com/439/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/tentydzien.wordpress.com/439/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/tentydzien.wordpress.com/439/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/tentydzien.wordpress.com/439/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/tentydzien.wordpress.com/439/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/tentydzien.wordpress.com/439/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/tentydzien.wordpress.com/439/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/tentydzien.wordpress.com/439/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/tentydzien.wordpress.com/439/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/tentydzien.wordpress.com/439/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/tentydzien.wordpress.com/439/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/tentydzien.wordpress.com/439/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=tentydzien.wordpress.com&amp;blog=10724509&amp;post=439&amp;subd=tentydzien&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://tentydzien.wordpress.com/2012/01/30/trzezwosc-czyli-dobre-zycie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/30c0f01955781cf6ae5154b244c8cb64?s=96&#38;d=http%3A%2F%2Fs0.wp.com%2Fi%2Fmu.gif&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">tenjaras</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Boże narodzenie w AA</title>
		<link>http://tentydzien.wordpress.com/2011/12/23/boze-narodzenie-w-aa/</link>
		<comments>http://tentydzien.wordpress.com/2011/12/23/boze-narodzenie-w-aa/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 23 Dec 2011 07:53:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tenjaras</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://tentydzien.wordpress.com/?p=419</guid>
		<description><![CDATA[Wielka Księga (Anonimowi Alkoholicy) na stronie 37 nie przypadkiem wskazuje: &#8222;Być skazanym na śmierć z powodu alkoholizmu albo żyć w oparciu o program duchowy &#8211; to niełatwa alternatywa stojąca przed alkoholikiem.&#8222; Poskramianie ego przez alkoholika to trudne zadanie. Na początek wystarczy wiedzieć o Bogu tylko tyle, że Nim nie jesteśmy. To zdanie wiele wyjaśnia. Musimy poważnie [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=tentydzien.wordpress.com&amp;blog=10724509&amp;post=419&amp;subd=tentydzien&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wielka Księga (<strong><em><a title="Anonimowi Alkoholicy" href="http://aa.org.pl/main/view_shop_catalog.php?categories=46">Anonimowi Alkoholicy</a></em></strong>) na stronie 37 nie przypadkiem wskazuje: &#8222;<em>Być skazanym na śmierć z powodu alkoholizmu albo żyć w oparciu o program duchowy &#8211; to niełatwa alternatywa stojąca przed alkoholikiem.</em>&#8222;</p>
<p>Poskramianie ego przez alkoholika to trudne zadanie.</p>
<p>Na początek wystarczy wiedzieć o Bogu tylko tyle, że Nim nie jesteśmy. To zdanie wiele wyjaśnia. Musimy poważnie zastanowić się, uzmysłowić sobie, że istnieje Siła większa od nas samych. To deklaracja pokory. Nic już nie będzie takie samo.</p>
<p>Dochodzą tu do głosu nasze doświadczenia z religią. Niektórzy z nas mają dobre wspomnienia, niektórzy traumatyczne. Dotykamy kwestii, które mogą być do tej pory niewłaściwie rozumiane, a nawet stanowić problem. Chodzi przecież o istotę i pojęcie Boga. Zdarza się, że ludzie w pierwszym kontakcie z programem 12 Kroków, uznają, że mają do czynienia z grupą religijną lub sektą. Tymczasem, na początek chodzi o uznanie jakiejś Siły większej od nas samych. To może być Bóg, ale nie musi. I nie musi to być Bóg, jakiego definiują większe religie świata. &#8222;<em>Jeśli chcesz możesz postawić w miejsce Siły Wyższej samo AA. Oto istnieje bardzo duża grupa ludzi, którzy przezwyciężyli swój problem alkoholowy. W odniesieniu do tego problemu stanowią oni na pewno siłę większą niż ty, który nawet nie zbliżyłeś się do rozwiązania. Z całą pewnością możesz w nich wierzyć. Znajdziesz wielu członków AA, którzy właśnie w ten sposób przekroczyli próg.</em>&#8221; (<strong><a title=" 12 Kroków i 12 Tradycji AA - format A5" href="http://aa.org.pl/main/view_shop_element.php?products_id=239">Dwanaście Kroków i dwanaście tradycji</a></strong> str.29)</p>
<p>W Wielkiej Księdze na stronach 39-40, Bill pisze jeszcze: &#8222;<em>&#8230;trzeba odpowiedzieć sobie na krótkie pytanie: &#8216;Czy wierzę &#8211; albo czy przynajmniej jestem skłonny uwierzyć &#8211; że istnieje jakaś Siła Wyższa, która jest potężniejsza ode mnie samego?</em>&#8222;</p>
<p>Faktycznie można spotkać się określeniem Bóg, ale bardziej chodzi o to, że jakiś jest, niż o deklarację Wiary. &#8222;<em>Odkryliśmy z wielką ulgą, że wyobrażenia innych o Bogu nie miały najmniejszego znaczenia. Nasze własne wyobrażenia &#8211; jakkolwiek niedoskonałe &#8211; wystarczyły, aby udać się do Niego po pomoc i nawiązać kontakt.</em>&#8222;  (<strong><em><a title="Anonimowi Alkoholicy" href="http://aa.org.pl/main/view_shop_catalog.php?categories=46">Anonimowi Alkoholicy</a> </em></strong>str.39)</p>
<p>Do tego momentu wielu z nas nie myślało o Bogu przez całe lata. Czasem, na zasadzie &#8222;jak trwoga to do Boga&#8221;, niektórzy z nas modlili się o wyciągnięcie z tarapatów, przyrzekając, że to się więcej nie powtórzy&#8230; Często towarzyszy nam obraz Boga wyniesiony z dzieciństwa albo zaledwie pozorowaliśmy wiarę, nie zdając sobie nawet sprawy o co chodzi lub bezmyślnie klepaliśmy modlitwy. Robiliśmy co robili inni, nie mając nad tym głębszej refleksji. Tylko nieliczni poważniej zastanawiali się nad wyobrażeniem Boga i jaka jest Jego właściwa rola. Mało kto z nas starał się odkryć realnego Boga we własnym życiu.</p>
<p>Dzięki 12 Krokom mamy wreszcie taką szansę. W bezpiecznych warunkach możemy przemyśleć jak wyobrażamy sobie Boga. Jest kimś miłującym czy karzącym? Interweniuje w naszym życiu czy pozostaje bierny? Wybacza czy się mści? Funkcjonuje w naszym życiu jako rodzic czy przyjaciel? To &#8222;On&#8221;, &#8222;Ona&#8221;, czy jakieś &#8222;Coś&#8221;? Czy w ogóle wierzymy w Boga?</p>
<p>W 12 Krokach nie ma żadnej konkretnej definicji Boga. &#8222;<em>&#8230;kiedy mówimy o Bogu, mamy na myśli twoje własne pojęcie Boga.</em>&#8221; (<strong><em><a title="Anonimowi Alkoholicy" href="http://aa.org.pl/main/view_shop_catalog.php?categories=46">Anonimowi Alkoholicy</a> </em></strong>str.39) Mówi się &#8222;Bóg, jakkolwiek Go pojmujemy&#8221;, czyli dokładnie tak jak rozumiemy Boga, nawet jeśli to wcale nie jest Bóg. Każdy posiada jakąś własną koncepcję i wyobrażenie, ideę Boga, czy nie-Boga, ale czegoś co ma realny wpływ na życie z racji Siły Wyższej.</p>
<p>Po prostu chodzi o to, że nasza ludzka wola musi zostać podporządkowana jakiemuś wyższemu porządkowi, zasadzie życiowej, czy właśnie woli Boga. Tym samym przedkładamy tą zasadę nad nasze własne zamiary. Poskramiamy  naszą pychę i samowolę, i wkraczamy w krainę pokory.</p>
<p>Pamiętajmy, że być pokornym nie oznacza być upokorzonym. Nie o to tutaj chodzi. Pokora to uznanie swojego miejsca w tym czasem dziwnym świecie. Moja definicja pokory mówi, że pokora jest jak czoło. Jeżeli idąc, zbyt nisko się pochylamy, możemy przydzwonić w coś głową. Jeżeli zadzieramy nosa, możemy wdepnąć w coś niechcianego. Głowa trzymana na właściwym miejscu, daje nam właściwą perspektywę i pozwala czuć się bezpiecznie. Mądrzejsi ode mnie określili pokorę jako zrozumienie, że chociaż sami podejmujemy decyzje o swoich działaniach w życiu, to nie decydujemy o rezultatach, jakie one przyniosą. Wyzbywając się w ten sposób pychy, możemy ujrzeć bardziej realnie swoją rolę, jaką mamy do odegrania w życiu własnym i innych. Odczuwamy ulgę, ponieważ ciężar reżyserstwa spada z naszych barków.</p>
<p>Niektórzy jednak nie będą chcieli powierzyć siebie, swojego całego życia (jako rodzice, małżonkowie, przyjaciele, pracownicy itp.). Nie będą chcieli by ktoś, choćby i sam On, kierował ich życiem i mówił co mają robić. To trudna decyzja. Ci, którzy się poddadzą nadal będą się zmagać i wciąż będą musieli od nowa powierzać się opiece Opatrzności. Nie darmo tak brzmi pierwsze przykazanie dekalogu, a pycha jest na pierwszym miejscu wśród grzechów głównych. Nawet przez niewierzących takie stawianie sprawy może być odbierane jako konkretny przekaz o naturze człowieka.</p>
<p>Rozważania na temat powierzenia siebie i swojego życia Sile Wyższej, w duchu AA, są wyjątkowo poważnej natury. Nie wolno ich unikać, ale nie wolno też ich trywializować. Stanowią o fundamencie zdrowienia, ale również komforcie  życia i sensie istnienia. Nie ma się co dziwić narastającym lękom i niechęci do kontynuacji tematu osobistych relacji z Bogiem. Być może jeszcze pamiętamy do czego się doprowadziliśmy kierując się własną samowolą, ale z drugiej strony jawi się przed nami obraz świata, w którym będziemy obarczeni jakimiś obowiązkami, na które nie mamy najmniejszej ochoty.</p>
<p>Warto zacząć od tego, czego chciałby Bóg i jakie ma wobec nas zamiary. Nie jest łatwo odpowiedzieć sobie na takie pytania. W naszej sytuacji jedno wydaje się oczywiste, bez wątpienia częścią Jego planu wobec nas, jest nasze zdrowienie. Można przypuszczać, więc, że będzie nas wspierał. To pierwsza próba odkrycia woli Boga wobec nas. Otwarcie się na nią zwiększa szanse na coraz pełniejsze i szersze odkrycia. Nie znamy własnej przyszłości, ale znamy przeszłość. Wielokrotnie udowodniliśmy sobie w niej do czego prowadzi nas stawianie na swoim. Z drugiej strony to czego się niegdyś tak bardzo obawialiśmy, okazywało się dla nas dobre i pożyteczne. Ludzie, którzy wydawali się nieprzychylni, tak naprawdę okazali się bardzo potrzebni.</p>
<p>Program 12 Kroków wskazuje nam, jakie sposoby pomagają odkryć wolę Boga wobec nas. Drugi alkoholik, jak również przyjaciele, którzy w kluczowym momencie powiedzą coś dla nas odkrywczego i mobilizującego do działania. Inspirująca literatura, np. kanon AA, wydawałoby się czasami, że nie ma co sięgać po książkę, którą się już czytało i zna się ją dobrze. Tymczasem pomiędzy wspólnotowymi powiedzonkami, czy hasłami, w jakimś fragmencie książki, na przypadkowo otwartej stronie, możemy trafić na aktualny drogowskaz, pomagający podjąć odpowiednią decyzję. Regularna modlitwa i medytacja. W modlitwie prosimy Boga, by objawił nam swoją wolę, a w medytacji wsłuchujemy się w odpowiedzi. Jedna z obietnic Programu AA mówi, że &#8222;<em>znajdziemy intuicyjnie sposób postępowania w sytuacjach,  których dotąd nie umieliśmy rozwiązać</em>&#8222;  (<strong><em><a title="Anonimowi Alkoholicy" href="http://aa.org.pl/main/view_shop_catalog.php?categories=46">Anonimowi Alkoholicy</a> </em></strong>str.72). Powrót do zdrowia charakteryzuje się rosnącym zaufaniem do własnych decyzji. Uczymy się podejmowania ich rozważając wszelkie za i przeciw, omawiając je z zaufaną osobą i kierując się przewodnictwem Siły Wyższej. Nawet jeśli wciąż odczuwamy niepewność zaczynamy dostrzegać, że to działa, skoro my działamy.</p>
<p>Powinniśmy naprawdę uważać, by nie wpaść w pułapkę myślenia, że skoro dziś jesteśmy bezpieczni, już zawsze tak będzie. Rozwój duchowy wymaga spełnienia istotnych warunków. Nie można się odwoływać do osiągnięć w nim jedynie wtedy, gdy dopadają nas kłopoty. Rozwój duchowy to nie tylko przyjemne doznania i miłe wrażenia. Taki rozwój będzie nieścisły i często nieprawidłowy. Nic nie jest dane raz na zawsze. Alkoholicy wracają do picia nawet po dwudziestu i więcej latach zachowywanej abstynencji. Musimy poważnie traktować zadania płynące z naszego życia, ponieważ życie jest nam nie tylko ofiarowane, ale i zadane. Musimy pamiętać, że jesteśmy szczęściarzami, którym dano kolejną szansę. Większość takiej szansy nie otrzyma. Musimy mądrze kierować się samodyscypliną. Można tu przyjąć zasadę, by zamiast &#8222;muszę&#8221;, używać określenia &#8221;chcę&#8221;. Faktycznie na początku może to się wydawać nieprzyjemnym przymusem. Wkrótce jednak, widząc płynące ze zdyscyplinowania siebie, owoce, będzie nam znacznie łatwiej, a w końcu przestaniemy zauważać jakąkolwiek uciążliwość. Podobnie jak abstynencja wydawała się wyzwaniem, z czasem staje się normą, a myśli o alkoholu, nawet jeśli przyjdą, nie będą żadnym obciążeniem dla psychiki i zachowań.</p>
<p>Pracując nad sobą doświadczamy przebudzenia duchowego, przemiany osobowości wystarczającej do prowadzenia zdrowego stylu życia. &#8222;<em>Być może istnieje tyle definicji przebudzenia duchowego, ilu jest ludzi, którzy go doświadczyli. Ale na pewno wszystkie &#8211; jeśli są prawdziwe &#8211; mają wspólne cechy. Nie są one trudne do uchwycenia. Najbardziej uderzające jest to, że człowiek przebudzony duchowo staje się zdolny czynić, odczuwać i wierzyć w to, czego poprzednio nie potrafił robić sam, korzystając jedynie z własnych sił i środków. Otrzymał on dar w postaci nowego stanu świadomości i istnienia</em>&#8222; (<strong><a title=" 12 Kroków i 12 Tradycji AA - format A5" href="http://aa.org.pl/main/view_shop_element.php?products_id=239">Dwanaście Kroków i dwanaście tradycji</a></strong> str.98).</p>
<p>Zmiany będące efektem rozwoju duchowego są radykalne, chociaż mogą przebiegać stopniowo i być rozłożone w czasie. Dotyczą naszego postrzegania, nastawienia jak i zachowania. To wyjątkowe doświadczenie i głęboka przemiana.</p>
<p>Nasza trzeźwość zależy od umiejętności podtrzymania stanu duchowego, który osiągnęliśmy dzięki dotychczasowej pracy nad sobą. Jesteśmy uwolnieni od nałogowych zachowań i doznaliśmy duchowego przebudzenia. Obietnice AA spełniają się w naszym życiu, skutecznie stawiamy czoła życiowym trudnościom i wyzwaniom, które kiedyś nas przytłaczały. Żyjemy w pogodzie ducha, cieszymy się bogatym, twórczym i pożytecznym życiem. Nareszcie jesteśmy tacy, jacy zawsze chcieliśmy być.</p>
<p>Zdrowie przywraca nam Siła Wyższa, jakkolwiek Ją definiujesz. To Siła Wyższa, a nie my sami, jest w tym procesie czynnikiem sprawczym i porządkującym. Zdrowienie z alkoholizmu opiera się właśnie na zaakceptowaniu tej prostej prawdy. Gotowość na powrót do zdrowia zależy od zaufania Sile większej od nas samych i sprzymierzeniu się z Nią.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;-</p>
<p>BIBLIOGRAFIA</p>
<p><em><strong><a title="12 Kroków ze sponsorem" href="http://pokatolicku.blogspot.com/2011/11/12-krokow-ze-sponsorem.html">12 Kroków ze sponsorem</a></strong></em> – Hamilton B.<br />
<em><strong><a title="Anonimowi Alkoholicy" href="http://pokatolicku.blogspot.com/2011/11/anonimowi-alkoholicy.html">Anonimowi Alkoholicy</a></strong></em> – Bill Wilson<br />
<em><strong><a title="12 Kroków i 12 Tradycji AA" href="http://pokatolicku.blogspot.com/2011/11/12-krokow-i-12-tradycji-aa.html">Dwanaście Kroków &amp; Dwanaście Tradycji AA</a></strong></em> – Bill Wilson</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/tentydzien.wordpress.com/419/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/tentydzien.wordpress.com/419/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/tentydzien.wordpress.com/419/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/tentydzien.wordpress.com/419/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/tentydzien.wordpress.com/419/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/tentydzien.wordpress.com/419/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/tentydzien.wordpress.com/419/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/tentydzien.wordpress.com/419/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/tentydzien.wordpress.com/419/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/tentydzien.wordpress.com/419/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/tentydzien.wordpress.com/419/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/tentydzien.wordpress.com/419/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/tentydzien.wordpress.com/419/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/tentydzien.wordpress.com/419/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=tentydzien.wordpress.com&amp;blog=10724509&amp;post=419&amp;subd=tentydzien&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://tentydzien.wordpress.com/2011/12/23/boze-narodzenie-w-aa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/30c0f01955781cf6ae5154b244c8cb64?s=96&#38;d=http%3A%2F%2Fs0.wp.com%2Fi%2Fmu.gif&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">tenjaras</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Słabość alkoholika</title>
		<link>http://tentydzien.wordpress.com/2011/12/21/slabosc-alkoholika/</link>
		<comments>http://tentydzien.wordpress.com/2011/12/21/slabosc-alkoholika/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 21 Dec 2011 08:42:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tenjaras</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://tentydzien.wordpress.com/?p=414</guid>
		<description><![CDATA[Trzeźwość jest największą słabością alkoholików. Wielu chciałoby, żeby to była skłonność do alkoholu, ale mądrość AA podkreśla: &#8222;Trzeźwość jest absolutnie najważniejszą sprawą Twego życia.&#8221; Jest czymś, czego alkoholikowi brakuje, czego nie ma, a w najlepszym przypadku w czym niedomaga. Może brak i słabość to dwie różne sprawy. Ale czyż z braków nie wynika słabość? Tak [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=tentydzien.wordpress.com&amp;blog=10724509&amp;post=414&amp;subd=tentydzien&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Trzeźwość jest największą słabością alkoholików. Wielu chciałoby, żeby to była skłonność do alkoholu, ale mądrość AA podkreśla: &#8222;<em><a title="15 myśli dla alkoholika, który stoi wobec potrzeby wypicia alkoholu" href="http://tentydzien.wordpress.com/2011/07/03/15-mysli-dla-alkoholika-ktory-stoi-wobec-potrzeby-wypicia-alkoholu/">Trzeźwość jest absolutnie najważniejszą sprawą Twego życia.</a></em>&#8221; Jest czymś, czego alkoholikowi brakuje, czego nie ma, a w najlepszym przypadku w czym niedomaga.</p>
<p>Może brak i słabość to dwie różne sprawy. Ale czyż z braków nie wynika słabość? Tak samo ze słabości braki?</p>
<p>Niewielka ilość alkoholu działa pobudzająco. Krótko pisząc, człowiek pod wpływem alkoholu nabiera większej odwagi i żywotności. Większa ilość alkoholu do tego stopnia dodaje odwagi i żywotności, że wręcz wyłącza hamulce i zahamowania. Wyłącza kompleksy, nawet blokady psychiczne. Ludzie przeistaczają się w kogoś innego. Często z odwrotnego bieguna. Milczek gada. Nieśmiały zalicza. Ateista rozważa duchowe problemy. Można by mnożyć przykłady. Zbyt wielka ilość alkoholu otępia. Właściwie człowiek przestaje nabierać, często zaczyna oddawać.</p>
<p>Skupić się chciałbym na trzeźwości. Nietrzeźwe zachowania wynikają nie tylko z upojenia alkoholowego. Również ze skrajnego przeżywania uczuć i emocji. Nie zdrowy egoizm i przerośnięty egocentryzm, przepoczwarza się w egotyzm. Złość przeradza się w agresję lub depresję. Strach konstruuje rzeczywistość, wszędzie podstęp i jakiś spisek. Nikt nie chce mieć etykiety nietrzeźwego, nieracjonalnego, czy głupio postępującego człowieka. Wszyscy chcemy być okejowaci. Trendy.</p>
<p>Alkoholicy, często, piją ponieważ nie radzą sobie z własną sferą emocjonalną i nie potrafią wyrażać swoich uczuć. Piją ponieważ to pomaga im się wywnętrzyć, ukazać takimi jakimi są, dzięki wyłączonym hamulcom. Nie będąc na rauszu stają się ofiarami społecznej presji, która każe im się określić. Presja społeczna chce by alkoholik pozostał trzeźwy, jednocześnie wymuszając na nim spożywanie alkoholu. Alkoholik stoi w potrzasku bez wyjścia. Nie może wytrzeźwieć by móc być trzeźwym.</p>
<p>Zacytowane zdanie podpowiada, że alkoholik musi nauczyć się umieć wyrażać swoje uczucia, poznać swoje emocje i umieć je odczytać, by wiedzieć o czym informują. Najgorsze jest to, że musi to zrobić bez alkoholu we krwi. Powiedzmy, że ma 40parę lat. I własnie mierzy się z tym co robili jego rówieśnicy dwadzieścia i trzydzieści lat temu. Jest nastolatkiem w opakowaniu dorosłego faceta. Często już ojca, męża, współpracownika lub szefa. Jest bardziej lub mniej wykształcony i funkcjonuje w społeczeństwie, które widzi 40paro latka, a nie nastolatka i wymaga od 40paro latka.</p>
<p>Okres nauki trzeźwych zachowań jest dla alkoholika okresem, w którym musi funkcjonować na dwóch poziomach. Jednocześnie alkoholizm powoduje rozdwojone ja, które trzeba umieć zjednoczyć. Tak więc, rozdwaja się, by móc się zjednoczyć z rozdwojenia. Jeżeli ktoś myśli, że terapia dla alkoholików to jakaś zabawa w rozważania o ilościach spożytego alkoholu, nie wie lub nie rozumie, o co chodzi. Może się też zdarzyć ktoś złej woli, szkodnik, któremu zależy by alkoholik pozostawał chory. No cóż, podejrzenia należy skrupulatnie, najlepiej z kimś niezaangażowanym, zweryfikować i postąpić zgodnie ze zdrowym rozsądkiem. Trzeźwość to własnie kierowanie się zdrowym rozsądkiem.</p>
<p>Alkoholik na początku traci lub nie wypracowuje sobie, zdrowego rozsądku w podejściu do alkoholu. Potem to się przenosi na kolejne aspekty życia. Np. wie, że nie może niczego obiecać na pewno. Nie może być pewnym, czy wystarczą mu posiadane pieniądze, choćby przerastały koszty. Takie tam&#8230;</p>
<p>Dlatego to trzeźwość ma tak istotne miejsce w życiu alkoholika. Ponieważ wtedy pieniędzy nie przepuści szybciej niżby się spodziewał. Potrafi wypełnić dane słowo i doskonale rozumie, do czego prowadzi go spożywanie alkoholu. Pozostaje tylko problem w utrzymaniu trzeźwości. No cóż, można być pewnym, że dopóki nie sięgnie się po ten pierwszy kieliszek (czy nawet pół szklanki piwa), na 100% nie ma szansy się upić.</p>
<p>A co zrobić z chcicą, z którą wydaje się, nie można sobie poradzić? Po pierwsze polecałbym odpowiedzieć sobie na pytanie skąd wzięli się niepijący alkoholicy. Dziś można spotkać w naszym kraju ludzi, którzy nie piją po 30 (słownie trzydzieści!) i więcej lat. Oni też musieli mieć chcicę&#8230; A po drugie dla alkoholika chcącego zachować trzeźwość <strong><em><a title="najważniejsza jest trzeźwość" href="http://tentydzien.wordpress.com/2009/12/29/jezeli-przestales-pic/">głównym problemem jest nie zacząć pić od nowa</a>.</em></strong></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/tentydzien.wordpress.com/414/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/tentydzien.wordpress.com/414/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/tentydzien.wordpress.com/414/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/tentydzien.wordpress.com/414/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/tentydzien.wordpress.com/414/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/tentydzien.wordpress.com/414/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/tentydzien.wordpress.com/414/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/tentydzien.wordpress.com/414/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/tentydzien.wordpress.com/414/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/tentydzien.wordpress.com/414/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/tentydzien.wordpress.com/414/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/tentydzien.wordpress.com/414/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/tentydzien.wordpress.com/414/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/tentydzien.wordpress.com/414/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=tentydzien.wordpress.com&amp;blog=10724509&amp;post=414&amp;subd=tentydzien&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://tentydzien.wordpress.com/2011/12/21/slabosc-alkoholika/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/30c0f01955781cf6ae5154b244c8cb64?s=96&#38;d=http%3A%2F%2Fs0.wp.com%2Fi%2Fmu.gif&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">tenjaras</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Jest dobrze</title>
		<link>http://tentydzien.wordpress.com/2011/12/20/jest-dobrze/</link>
		<comments>http://tentydzien.wordpress.com/2011/12/20/jest-dobrze/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 20 Dec 2011 09:53:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tenjaras</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://tentydzien.wordpress.com/?p=407</guid>
		<description><![CDATA[Kiedy alkoholik uzna, że jest dobrze? W mądrości AA można przeczytać: &#8222;Najnieszczęśliwszą istotą na świecie jest chroniczny alkoholik, który ogromnie tęskni do radowania się życiem tak, jak radował się nim kiedyś, ale nie może już sobie wyobrazić życia bez alkoholu.&#8221; Co to właściwie oznacza? I niby co to za mądrość? Na czym polega alkoholizm? Nie [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=tentydzien.wordpress.com&amp;blog=10724509&amp;post=407&amp;subd=tentydzien&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kiedy alkoholik uzna, że jest dobrze?</p>
<p>W mądrości AA można przeczytać: &#8222;<em><a title="15 myśli dla alkoholika, który stoi wobec potrzeby wypicia alkoholu" href="http://tentydzien.wordpress.com/2011/07/03/15-mysli-dla-alkoholika-ktory-stoi-wobec-potrzeby-wypicia-alkoholu/">Najnieszczęśliwszą istotą na świecie jest chroniczny alkoholik, który ogromnie tęskni do radowania się życiem tak, jak radował się nim kiedyś, ale nie może już sobie wyobrazić życia bez alkoholu</a></em>.&#8221;</p>
<p>Co to właściwie oznacza? I niby co to za mądrość?</p>
<p>Na czym polega alkoholizm? Nie będę się tu rozwodził. Na potrzeby tego tekstu przyjmę jedynie ten warunek, że dla alkoholika alkohol jest zawsze na pierwszym miejscu, a jego życie toczy się, przede wszystkim, wokół alkoholu. Mniej więcej o tym mówi owa aowska mądrość.</p>
<p>Tak więc alkoholik powie, że jest ok wtedy, kiedy pijąc &#8222;jak człowiek&#8221; widzi, że w jego życiu, czy życiu jego bliskich, nie dzieje się nic złego. Co to jest to &#8222;złego&#8221;? Otóż, jeżeli alkoholik cieszy się, że pije &#8222;jak człowiek&#8221; oznacza to, że już ma za sobą okres kiedy nie pił &#8222;jak człowiek&#8221;. Działy się wtedy rzeczy, które zapewne i jemu się nie podobały. Poza tym wie, jest absolutnie przekonany, że to nie ma nic wspólnego z samym alkoholem. Zagrały emocje, ambicje itp. siły, coś nie tegesowało, a teraz tegesuje i dlatego pije normalnie.</p>
<p>Nic nie trzeba zmieniać, jest dobrze.</p>
<p>A że od czasu do czasu coś się obsunie&#8230; no komu się nie obsuwa? Przecież alkohol nie ma z tym nic wspólnego, każdemu może się zdarzyć głębiej do kieliszka zajrzeć. Skoro to się nie podoba żonie, szefowi, czy komu tam, to ich problem. Alkoholik na tym etapie nie przyzna się do uzależnienia. Ma pracę i forsę, w domu niczego nie brakuje, daje się wykorzystywać i przez szefa i przez żonę i przez dzieci. Zawsze mogą na niego liczyć. To co? Nie może się od czasu do czasu wyluzować? Po pierwsze, wszyscy piją, a po drugie, on pije jak wszyscy.</p>
<p>Alkoholik jest przekonany, że kiedy pije &#8222;jak człowiek&#8221;, wszystko jest ok. Nie będzie ok, kiedy on będzie miał nie pić. I proszę się naprawdę nie dziwić temu podejściu. Alkohol jest na pierwszym miejscu, dopiero potem wszystko, a na samym końcu on sam i jego własne potrzeby. Nie darmo mówi się, że alkoholik, który chce wytrzeźwieć musi uznać to, co jest nienormalne, za normalne, a to, co jest normalne, za nienormalne. W jego umyśle świat i życie jest odwrócone do góry nogami. A kto nie ufa własnemu umysłowi?</p>
<p>Skoro abstynencja od alkoholu nie jest ok, a przecież nie jest, jak widać w naszym społeczeństwie. Trzeba, ku zadowoleniu społeczeństwa, sięgać po alkohol i wykazać się przy tym zdrowym rozsądkiem. Już tu rozpoczyna się paranoja. Jak można mówić o zdroworozsądkowych interesach własnych i jednocześnie spełniać warunki narzucane przez społeczeństwo? Alkoholik w wielu dziedzinach swojego życia sprawdza się jak mało kto. Jednak w kontakcie z alkoholem o zdrowy rozsądek nie potrafi się oskarżać. Wie tylko jak powinno być, ale wie też, jak jest faktycznie. Jest przekonany, że musi wykazać się zdrowym rozsądkiem, jednocześnie spełnić ogólnie przyjęte warunki (nie normy) i nie może polec. Trzy warunki, by było ok. Takie ciśnienie przerasta większość ludzi. Alkoholik na ciśnienie ma jedno rewelacyjnie działające lekarstwo, dziabnąć sobie i się dzięki temu wyluzować. Im większe ciśnienie, tym większe potrzeba wyluzowania.</p>
<p>Tak więc, ludzka rzecz, wypić, a przede wszystkim pić mądrze. W normalnym życiu nie ma miejsca na abstynencję od alkoholu. Alkoholik nie może wyjść na takiego, co nie pije, bo niby jak to wytłumaczyć? Przyznać się do słabości? Przecież alkoholik musi wykazać, że wszystko jest ok. Pomyśleli by jeszcze, że on się do niczego nie nadaje. Że jest nikim lub niczym. A przecież tyle razy udowodnił, że jest kimś. Miałby zrezygnować?</p>
<p>Większość ludzi może pić normalnie, alkoholik musi. Wiele takich musów wisi nad jego głową, to i ma zwiększone zapotrzebowanie na wyluzowanie ;-) Alkoholik musi, w końcu, sprawdzić się w wielu innych dziedzinach życia. Picie jest ważniejsze od nich, ma rangę wyjątkowo priorytetową, ale każda kolejna, jak rodzina, praca są z półki niżej. Nie dlatego, że alkoholik ma taką wolę. W tej kategorii można uznać, że alkoholik utracił wolność wyboru. Alkohol jest dla niego tak ważny, ponieważ zawładnął jego wolą, a już na pewno umysłem. Bardzo chętnie przyjmie informację, że alkohol służy relaksowi. Nie tylko on przyjmie takie podejście do alkoholu. Większość społeczeństwa mu w tym pomoże. W społeczeństwie funkcjonuje przekonanie, że alkohol służy zdrowiu. Więc o jakiej chorobie ma mówić alkoholik?</p>
<p>Wystarczy, że będzie pił &#8222;jak człowiek&#8221;, bo to jest taka czarodziejska różdżka, która w mig zmienia cały świat w przyjazny, nie pamiętający i nie wypominający ten czas, kiedy coś było nie &#8222;jak człowiek&#8221;. A skoro się nie zmienia, to znaczy, że jest wrogi i nieprzychylny, nie da się w nim funkcjonować na trzeźwo.</p>
<p>Zamknięte koło, zaciska się jak pętla. Im mniej alkoholik pije, tym więcej musi wypić. A ludzie, patrząc wokół, nie mogą przyjąć, że to jest chore. To może być głupie, ale nie chore. Ciekawe, co nimi powoduje&#8230;</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/tentydzien.wordpress.com/407/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/tentydzien.wordpress.com/407/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/tentydzien.wordpress.com/407/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/tentydzien.wordpress.com/407/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/tentydzien.wordpress.com/407/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/tentydzien.wordpress.com/407/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/tentydzien.wordpress.com/407/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/tentydzien.wordpress.com/407/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/tentydzien.wordpress.com/407/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/tentydzien.wordpress.com/407/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/tentydzien.wordpress.com/407/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/tentydzien.wordpress.com/407/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/tentydzien.wordpress.com/407/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/tentydzien.wordpress.com/407/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=tentydzien.wordpress.com&amp;blog=10724509&amp;post=407&amp;subd=tentydzien&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://tentydzien.wordpress.com/2011/12/20/jest-dobrze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/30c0f01955781cf6ae5154b244c8cb64?s=96&#38;d=http%3A%2F%2Fs0.wp.com%2Fi%2Fmu.gif&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">tenjaras</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Bóg i AA</title>
		<link>http://tentydzien.wordpress.com/2011/12/19/bog-i-aa/</link>
		<comments>http://tentydzien.wordpress.com/2011/12/19/bog-i-aa/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 19 Dec 2011 13:08:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tenjaras</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://tentydzien.wordpress.com/?p=395</guid>
		<description><![CDATA[Zanim zaczniemy cokolwiek rozważać w tym temacie, należy pamiętać i bezwarunkowo przyjąć, że gdyby nie Bóg, nie byłoby AA. Możliwość przywracania zdrowia alkoholikom byłaby dana naukowcom. Zapraszam do lektury tekstu pt.: &#8222;Bóg przemawia do Anonimowych Alkoholików&#8222;. Jeżeli ktoś nie wierzy w Boga, niech przyjmie ten tekst na tej samej zasadzie, jak &#8222;zrobił&#8221; Krok Trzeci. Przed świętami narasta [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=tentydzien.wordpress.com&amp;blog=10724509&amp;post=395&amp;subd=tentydzien&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zanim zaczniemy cokolwiek rozważać w tym temacie, należy pamiętać i bezwarunkowo przyjąć, że gdyby nie Bóg, nie byłoby AA. Możliwość przywracania zdrowia alkoholikom byłaby dana naukowcom. Zapraszam do lektury tekstu pt.: &#8222;<strong><em><a title="Bóg przemawia do Anonimowych Alkoholików" href="http://tentydzien.wordpress.com/2011/12/19/prawdy-i-zasady-aa/">Bóg przemawia do Anonimowych Alkoholików</a></em></strong>&#8222;. Jeżeli ktoś nie wierzy w Boga, niech przyjmie ten tekst na tej samej zasadzie, jak &#8222;zrobił&#8221; Krok Trzeci.</p>
<p>Przed świętami narasta dyskusja, którą ująłbym krótko: ile Boga może być w AA. Tu AA rozumiane jako Wspólnota, nie poszczególny człowiek.</p>
<p>Jak wiadomo z Wielkiej Księgi (<strong><em><a title="Anonimowi Alkoholicy" href="http://aa.org.pl/main/view_shop_catalog.php?categories=46">Anonimowi Alkoholicy</a></em></strong>): &#8222;&#8230;<em>musimy dojść do przekonania, że błędne jest opieranie życia na naszej własnej woli. Nawet przy najlepszych chęciach znajdziemy się bowiem nieuchronnie na kursie kolizyjnym z inną istotą ludzką lub z losem. Większość ludzi usiłuje żyć na własny rachunek, bez niczyjej pomocy. Taki człowiek zachowuje sie jak aktor, który usiłuje zaaranżować całe przedstawienie na swój sposób &#8211; zarówno światła, balet, scenografię, jak i resztę artystów. Gdyby tylko owe wysiłki zmaterializowały się&#8230;</em>&#8221; (str.51)</p>
<p>Procesem zdrowienia, według sugestii AA jest rozwój duchowy: &#8222;<em>Mając taki punkt oparcia coraz mniej uwagi poświęcaliśmy sobie, swoim małym planom i projektom. Znacznie bardziej skupiliśmy się na naszym wkładzie dla ogólnego dobra. W miarę jak odczuwaliśmy nową, napełniającą nas siłę, w miarę jak czerpaliśmy zadowolenie ze spokoju ducha i odkrywaliśmy, że możemy stawić czoło życiu w świecie wypełnionym Jego obecnością, nagle pozbyliśmy się strachu przed dniem dzisiejszym, jutrzejszym i wszystkimi następnymi. Odrodziliśmy się na nowo.</em>&#8221; (str.53)</p>
<p>Jeżeli przyjmiemy, że prawdą jest co mądrość AA sugeruje na nasz własny temat: &#8222;<em>Alkoholika można porównać do huraganu, niszczącego życie innych ludzi. Łamie serca, burzy stosunki rodzinne, rujnuje uczucia. Jego bezwzględne, samolubne nawyki niszczą ognisko domowe. Dlatego sądzimy, że człowiek, który uważa iż tylko wystarczy nie pić nie przemyślał wszystkiego.</em>&#8221; (str.71)</p>
<p>I wróćmy do stron 52-53: &#8222;<em>Egoizm, egocentryzm, koncentracja na samym sobie!&#8230; To właśnie jest, jak sądzimy, zasadnicze źródło naszych kłopotów. Powodowani tysięcznymi lękami, fałszywymi wyobrażeniami, róznymi odmianami samolubstwa i rozczulania się nad sobą krzywdzimy innych ludzi, a oni odpłacają nam tym samym. Czasami wydaje się, że ludzie ranią nas bez powodu, bez żadnej prowokacji z naszej strony. Niezmiennie jednak doszukujemy się wydarzenia w przeszłości, które upoważniło tego kogoś do wyrządzenia nam przykrości.<br />
A więc nasze kłopoty, jak stwierdzamy, w zasadzie pochodzą od nas samych. Powstają w nas. Alkoholik jest krańcowym przykładem upartego szaleńca, choć zwykle on sam tak o sobie nie myśli. A więc my, alkoholicy musimy przede wszystkim wyzbyć się egoizmu. Musimy tego dokonać za wszelką cenę, gdyż inaczej egoizm zabije nas.</em>&#8222;</p>
<p>W tym świetle widać, że trzeźwość stawia warunki alkoholikowi, nie alkoholik trzeźwości. Alkoholik, który poprzestaje na uginaniu rzeczywistości pod siebie nie będzie trzeźwym. Życie takiego alkoholika, poza kilkoma bardziej lub mniej przypadkowymi chwilami, będzie cechowała rozpierducha i gołosłowie.</p>
<p>Wielu ludzi burzy się, że organizuje się podczas mityngu dzielenie opłatkiem. To faktycznie dyskusyjna sprawa. Wynika ona bardziej z tego, że grupa alkoholików spotyka się tylko jako grupa AA, nie mając pomysłu na inny charakter spotkań, nawet w tym samym miejscu. Wprawdzie wkrada się coś takiego jak dzielenie opłatkiem przed mityngiem, w czasie przerwy, lub przez kilka chwil po właściwym mityngu. Ale czytamy na tych spotkaniach, właściwych mityngach, &#8222;<strong><em><a title="Refleksje Anonimowych Alkoholików" href="http://aa.org.pl/main/view_shop_element.php?products_id=244">Refleksje AA dla AA</a></em></strong>&#8222;, w których często przedstawiane są sytuacje, gdzie grupa aowców spotyka się i w innych uwarunkowaniach. Jednocześnie warto pamiętać, że książeczka medytacyjna &#8222;<strong><em><a title="medytacje na 24 godziny" href="http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=142406&amp;idp=451">24 godziny</a></em></strong>&#8221; nie należy do kanonu literatury AA, a tam są odniesienia do religijnych zachowań.</p>
<p>Jedną z podstawowych zasad AA, jest zdobyte na doświadczeniu &#8222;Grup Oxfordzkich&#8221;  nie łączenie AA z różnymi sytuacjami życiowymi, związanymi z alkoholizmem, przeciwdziałaniem, profilaktyką, jak i sprzedażą alkoholu. Owe grupy &#8222;rozłożyły&#8221; się na łączeniu z polityką. <a title="Przekaż dalej..." href="http://aa.org.pl/main/view_shop_element.php?products_id=247">Osobiste doświadczenia Billa W.</a> pomogło zrozumieć dlaczego własne ambicje poszczególnych członków Wspólnoty AA jest dla niej szkodliwe.</p>
<p>Inaczej pisząc &#8211; wszystko już było. W AA również, a jeśli jeszcze nie było wróć do góry, do fragmentu z Wielkiej Księgi ze strony 51. Wystarczy sięgnąć do mądrości AA płynącej z doświadczenia. To, przede wszystkim, lęk powoduje, że staramy się unikać trudnych sytuacji. Unikanie nowych sytuacji powoduje ograniczenia, a ograniczenia nie pozwalają nam przeżywać pełni tego, z czym moglibyśmy mieć do czynienia.</p>
<p>Wyobrażam sobie sytuację, że przychodzę na spotkanie AA grupy, do której zachodzę dwa razy do roku. Niewiele wiem co tam się dzieje, ale znam ogólnie przyjęte zasady. I na takim mityngu dzieje się coś co mi osobiście nie podchodzi pod te ogólne zasady. Jako egocentryk, mogę być pewien, że ogóle zasady przyjąłem tak, jak mi pasuje. A tu grupa ludzi, trzeźwych, samodecydujących o sobie robi coś wbrew temu co JA sobie umyśliłem. Jest konflikt? Jest. Kto go chciał?</p>
<p>Zasłanianie się zasadami jest tylko zasłanianiem się. W AA nie ma mądrzejszych i głupszych, są tacy, którzy coś robią i tacy, którzy nie robią. A podstawową zasadą jaką mamy przyjąć jest przestać kłapać jęzorem, a wziąć się do roboty. Jeżeli grupa faktycznie popełnia poważny błąd, mogący mieć wpływ na wizerunek całego AA, niekoniecznie jakiejś wybranej innej grupy, to jedyne co można zrobić, to zacząć w niej uczestniczyć regularnie i bez &#8222;reżyserowania&#8221; wpłynąć na zmiany. Tego nie robi się paluszkiem i rugowaniem, ale przykładem. A to już wyzwanie przerastające &#8222;reżyserów&#8221;.</p>
<p>Czyli najpierw stań się trzeźwy, a potem pomagaj trzeźwość osiągać innym, nie odwrotnie.</p>
<p>Jest jeszcze jedno rozwiązanie. Najwięcej grup powstało własnie wskutek niedociągnięć w innych. Skoro inni nie potrafią tego robić właściwie, załóż grupę, gdzie wszystko będzie naprawdę ok.</p>
<p>Na stronie 76 jest recepta na nasze kłopoty. Zapewne i te związane z innymi alkoholikami. Przeczytajmy: &#8222;<em>Każdego dnia wielokrotnie powtarzając z pokorą:</em> <em>&#8222;Bądź wola Twoja&#8221;, uświadamiamy sobie nieustannie, że to nie my jesteśmy reżyserami przedstawienia. W ten sposób zmniejszamy groźbę rozdrażnienia, strachu, złości, zamartwiania się, rozczulania się nad sobą bądź podejmowania pochopnych decyzji. Stajemy się efektywni. Nie męczymy się tak szybko jak niegdyś, gdy trwoniliśmy bezmyślnie energię, próbując aranżować życie według naszych zachcianek</em>&#8222;.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/tentydzien.wordpress.com/395/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/tentydzien.wordpress.com/395/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/tentydzien.wordpress.com/395/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/tentydzien.wordpress.com/395/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/tentydzien.wordpress.com/395/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/tentydzien.wordpress.com/395/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/tentydzien.wordpress.com/395/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/tentydzien.wordpress.com/395/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/tentydzien.wordpress.com/395/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/tentydzien.wordpress.com/395/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/tentydzien.wordpress.com/395/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/tentydzien.wordpress.com/395/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/tentydzien.wordpress.com/395/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/tentydzien.wordpress.com/395/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=tentydzien.wordpress.com&amp;blog=10724509&amp;post=395&amp;subd=tentydzien&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://tentydzien.wordpress.com/2011/12/19/bog-i-aa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/30c0f01955781cf6ae5154b244c8cb64?s=96&#38;d=http%3A%2F%2Fs0.wp.com%2Fi%2Fmu.gif&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">tenjaras</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>
