Jak to przerwać?

20 stycznia 2015

Często chciałbym potrafić cofnąć czas. I wcale nie mam na myśli podróże w czasie, ale takie chwile, w których chciałbym ugryźć się w język, cofnąć gest. Ileż mniej bym się pocił…

Jak zmienić emocjonalną reakcję na chłodzący powiem zdrowego rozsądku? Egotyczne pretensje na spokój bezpieczeństwa? Oceny egocentryzmu na poznawczą analizę? Jak zamienić mój atak czy obronę w słowa wnoszącego rozejm mędrca?

Mądrość AA sugeruje: „Jeśli w ciągu dnia poczujemy zdenerwowanie lub ogarniające nas wątpliwości, przerwijmy na chwilę nasze zajęcia. Prośmy o właściwą myśl lub kierunek działania.” (AA str. 75-76).

Wiem, że w poczuciu bezpieczeństwa rodzi się we mnie zaufanie. Muszę tylko sobie przypomnieć, bo w chwilach słabości właśnie o tym zapominam, że świat wokół mnie to bezpieczne miejsce. Życie jest trudne i przychodzą chwile grozy i różne niebezpieczeństwa. Ale one nie są istotą mojego życia. Istotą mojego życia jest Bóg, moja Siła Wyższa. Wszystko opiera się na naszej wzajemnej relacji. Bóg nie ma konkurenta. Jest Bóg i to co stworzył. Z Jego strony nie ma więc lipy. Z mojej jest i to pełno. Dlatego popadam w kłopoty, którymi karmię swoje rozdrażnienia, strachy, złości, daję sobie szansę na zamartwianie się, rozczulanie nad sobą i podejmowanie pochopnych decyzji. Męczę się wtedy i przestaję być efektywnym, trwoniąc energię życiową na aranżowanie życia na potrzeby własnych zachcianek. I jest lipa.

Dlatego muszę pamiętać o Sile Wyższej. Potrzebuję dyscypliny i karności, bo ona ratuje mnie od konfliktów z rzeczywistością. Moja wolność kończy się tam gdzie zaczyna się głupota i samowola. Jak moje relacje z Bogiem są ok, to i świat, w którym żyję jest ok. I nie muszę się bać i walczyć z czymkolwiek i kimkolwiek.